Cześć! Nazywam się Andrzej Mazur. Jestem developerem i tatą. Na tym blogu staram się zaszczepić mojej córce, Kasi, programistycznego ducha poprzez zabawę.

Andrzej Mazur
© 2019-2025 Andrzej Mazur

Labubu atakuje

— 1 min

Nowy trend dotarł do Polski, oraz oczywiście także do nas - chodzi o laleczki Labubu, które z założenia mają być słodkie i straszne jednocześnie.

TataDeveloper - Labubu 01

Labubu to lalki z wielkimi oczami i jeszcze większym uśmiechem pokazującym ostre jak brzytwa zęby. Fenomen ma się dobrze nad Wisłą - wielu influencerów i YouTuberów, których śledzi Kasia, nagrywa o nich mnóstwo swoich materiałów.

Postać stworzona przez hongkońsko-belgijskiego projektanta Kasinga Lunga jako główna bohaterka serii opowieści The Monsters. Kolekcjonerskie pluszaki przedstawiające Labubu są sprzedawane przez chińską sieć detaliczną Pop Mart.

Znaną sztuczką zwiększającą sprzedaż jest niewiadoma - zamknięte pudełka zawierają różne lalki i nigdy nie wiadomo na co się trafi, przez co trudno jest skompletować całą serię. A tych jest wiele, więc kupować nowe pudełka można niemal w nieskończoność.

Co ciekawe jest dosyć spore ciśnienie na to, by mieć oryginalne lalki, które są drogie. Jest kilka sposobów na sprawdzenie oryginalności i była to pierwsza rzecz, którą zrobiła Kasia po zakupie swojej pierwszej Labubu.

TataDeveloper - Labubu 02

Kasia na szczęście umie już zarządzać swoimi finansami, więc co prawda pierwszą lalkę Labubu kupiła dosyć szybko po wypatrzeniu jej w sklepie, ale nie pytała nas o zakup, tylko wydała na nią swoje własne pieniądze.

Jakiś czas później kupiła drugą z innej serii, i chciała kupić ich więcej, ale po dłuższym zastanowieniu zostawiła resztę dostępnych funduszy na coś innego - te dwie lalki Labubu na razie w zupełności jej wystarczą.